Autor Wątek: Odrobina humoru  (Przeczytany 2078 razy)

Mati

  • Gość
Odrobina humoru
« dnia: Sierpień 19, 2012, 05:01:03 pm »
Na każdym forum musi być choćby mały dzialik z dowcipami. Może coś o pracy?
Prezes pewnej firmy przywołał do siebie jednego ze swoich pracowników i już od progu na niego krzyczy:
- Kowalski! Nie nadajesz się do tej pracy, zwalniam cię!
Na co pracownik udając zdziwienie stwierdza:
-Zwalnia pan? A to ciekawe, ja zawsze myślałem, że niewolników to się sprzedaje!

Luca

  • Gość
Odp: Odrobina humoru
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 23, 2012, 04:51:59 pm »
To mój będzie o kasie. Jeżeli ktoś się przejechał na lokatach i kredytach. Bo zawsze można sprzedać z zyskiem developerom
Wyrwij bankierom zęby krat
Zerwij lokaty i kup pola szmat
A długi runą, runą, runą
I pogrzebią stary świat!

Koala

  • Udzielający się
  • ***
  • Wiadomości: 315
  • Reputacja +50/-26
Odp: Odrobina humoru
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 10, 2013, 01:13:12 pm »
Trochę z brodą ...ale z handlu.
Do leśnego monopolowego wchodzi zajączek i pyta: ile kosztuje kropelka wódki?
Lis przechera nie skory do żadnych promocji odpowiada po dłuższym przemyśleniu: kropelkaaa ...nic nie kosztuje.
A zajączek: to proszę mi nakroplić pół litra.

Torpido

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 69
  • Reputacja +5/-0
Odp: Odrobina humoru
« Odpowiedź #3 dnia: Kwiecień 11, 2016, 04:53:46 pm »
Przychodzę do sklepu spożywczego. Zgodnie ze scenariuszem mam kupić parę deko sera i wędliny. Standardowe powitanie itd.
Sprzedawczyni:
- Co podać?
- Poproszę 15 dkg sera podlaskiego z Rolmleczu.   
- Oj jojjjj, ale mi się ukroiłoooo. Może być 4 kilo.
:)
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 11, 2016, 04:56:41 pm wysłana przez Torpido »

Adam77

  • Udzielający się
  • ***
  • Wiadomości: 270
  • Reputacja +26/-6
Odp: Odrobina humoru
« Odpowiedź #4 dnia: Kwiecień 11, 2016, 08:01:47 pm »
Wchodzę do znanego sklepu komputerowego na literę K. Czterech sprzedawców i ja. Żaden nie zwraca na mnie uwagi, jeden coś sprawdza w Internecie, dwóch prowadzi interesującą dysputę a czwarty pisze sms na telefonie.
Po chwili wchodzi całkiem niezła blondyna (w krótkiej spódniczce ), wszyscy sprzedawcy się zrywają i lecą doradzić pani.
Mną się dalej nikt nie interesuje.
Po dłuższej chwili zwróciłem na siebie ich uwagę i powiedziałem dowcip.
"Kiedyś widziałem jak jedna blondynka obsługuje czterech sprzedawców ale jeszcze nie widziałem jak czterech sprzedawców obsługuje jedną blondynkę."
Ale może to nie był dowcip bo nikt się nie śmiał ?